Aktualności

SALEZJAŃSKI WYJAZD Z LUBLINA DO WOJAKA SZWEJKA
(14–16 lipca 2017)

Niemalże w połowie miesiąca lipca grupa parafian z Lublina wyruszyła na wycieczkę, która okazała się bardzo ciekawa i bogata w turystyczne atrakcje. Każdy dzień przynosił zachwyt nad nowymi miejscami, ubogacenie historią Polski ukrytą w zwiedzanych zamkach, pałacach, kościołach i klasztorach. A oto nasz program:

Piątek:

Wyruszyliśmy z Lublina parafialnym busem. Kierownikiem wycieczki, a jednocześnie także kierowcą był ks. Janusz Goraj. Pierwszy przystanek to pałac Czartoryskich w Sieniawie. Zapoznając się z jego historią, zwróciliśmy szczególną uwagę na postać bł. Augusta Czartoryskiego, słynnego potomka magnackiego rodu Czartoryskich, który – zakochany w księdzu Bosko – postanowił porzucić rodzinną fortunę i zaszczyty i pójść za głosem powołania kapłańskiego jako zakonnik salezjanin. W Sieniawie bywał wielokrotnie, tu została pochowana jego matka, gdy miał zaledwie 6 lat. Tutaj też pochowano go po przedwczesnej śmierci w wieku 35 lat.

Drugi przystanek to zamek Sapiehów w Krasiczynie. Zwiedzaliśmy go z zapartym tchem ze względu na jego wielkość i piękno, jak również historyczny ogród. Wielki smutek ogarnął nas, gdy przewodnik uświadomił nam ogrom zniszczeń, jakich dokonała tu „sowiecka dzicz” na początku II wojny światowej. W pomieszczeniach właściwie nie zachowało się prawie nic oryginalnego, wszystko zostało przez sowietów porąbane, spalone, nawet kości zmarłych były wyciągane z sarkofagów i rozrzucane. W jednym z pomieszczeń zamku znajduje się wystawa poświęcona słynnemu potomkowi rodu, którym jest słynny kardynał krakowski Adam Sapieha. Z przyjemnością spacerowaliśmy po wielkim ogrodzie zamkowym pełnym starych drzew. W pałacowej restauracji mieliśmy przyjemność spożyć obiad, gdzie dotarł do nas nasz dawny duszpasterz ks. Adam Wiącek.

Następnie udaliśmy się do Przemyśla. Zamieszkaliśmy w opactwie sióstr benedyktynek, które zapewniły nam nie tylko dach nad głową, ale również pyszne posiłki, nie mówiąc o przyjemności spacerowania po zakonnym ogrodzie i Mszy świętej odprawianej w pięknym zabytkowym kościele na terenie opactwa.

Kto miał siły, po kolacji wyruszył na wieczorny spacer po Przemyślu.

Sobota:

Całą sobotę poświęciliśmy na zwiedzanie Przemyśla. To uroczo położone miasto nad Sanem ma ogromną liczbę zabytków, nie sposób ich zwiedzić w jeden dzień. Jedynie wymienię to, co udało nam się – również dzięki towarzystwu zaprzyjaźnionej s. Teresy służebniczki – zobaczyć i podziwiać: katedra wraz z podziemiami, dzwonnicą i wieżą widokową, katedra greckokatolicka, kościół karmelitów, kościół franciszkanów oraz franciszkanów reformatów i zamek. W katedrze mieliśmy zaszczyt porozmawiać z arcybiskupem Adamem Michalikiem, który przechodząc zatrzymał się przy nas i uzupełnił naszą wiedzę o historii katedry, pomodlił się z nami i udzielił błogosławieństwa. Osobną część naszych turystycznych ścieżek stanowiły słynne, największe w Polsce forty obronne. Nie ominęliśmy też przemyskiego Rynku z pomnikiem Jana Pawła II oraz… dobrego wojaka Szwejka. W międzyczasie wzmacnialiśmy nasze siły lodami, kawą, a w końcu i niezłą pizzą.

Na koniec sobotniej trasy trafiliśmy do pięknego kościoła księży salezjanów. Już wcześniej zapoznani bliżej z postacią ks. Augusta Czartoryskiego, z wiarą modliliśmy się przy relikwiach tego błogosławionego, które kościół pw. Św. Józefa przechowuje.

Niedziela:

Po rannej Mszy świętej oraz śniadaniu wyruszyliśmy na uroczo położoną Kalwarię Pacławską. Ojcowie Franciszkanie mają tu piękny kościół i klasztor wraz z nowicjatem. Do tego sanktuarium od wieków pielgrzymują ludzie południowo – wschodniej Polski, przyciągani cudownym obrazem Matki Bożej oraz kapliczkami – stacjami drogi krzyżowej i dróżkami Maryjnymi. Spędziliśmy tu dużo czasu na modlitwie i spacerach, skorzystaliśmy też z wyśmienitej kuchni w Domu Pielgrzyma. Duch franciszkański połączył się w radości z salezjańskim, gdy dowiedzieliśmy się, że w sobotę 22 lipca przybędzie tu ok. 1300 młodzieży i przez cały tydzień będą tu mieć zapewnioną strawę dla ducha i ciała. Warunki do takich spotkań latem wydają się być tutaj wyśmienite.

Po obiedzie nasz „wesoły autobus” wyruszył w drogę powrotną do Lublina. Z modlitwą i piosenką, wdzięczni Bogu za wspólnie spędzony ten czas, piękną pogodę oraz za ks. Janusza, który nam tę wycieczkę zorganizował.

Bogusława Harden

SALEZJAŃSKA PIELGRZYMKA SZLAKIEM SANKTUARIÓW WŁOCH PÓŁNOCNYCH – 29 kwietnia - 6 maja 2017

Nasz wyjazd pielgrzymkowy rozpoczął się wczesnym rankiem 29 kwietnia 2017 spod kościoła pod wezwaniem Matki Bożej Wspomożenia Wiernych w Lublinie. W podróż wyruszyło 31 pielgrzymów wraz z księdzem Januszem Gorajem.

Pierwszy dzień spędziliśmy głównie w autokarze, gdyż naszym celem był przejazd do Kotliny Kłodzkiej, a ściślej rzecz biorąc dojazd do Wambierzyc. Tam nawiedziliśmy Sanktuarium Matki Bożej Królowej Rodzin, gdzie jednocześnie mogliśmy uczestniczyć we Mszy świętej. Zobaczyliśmy także ruchomą szopkę. Tamtejsza szopka jest dziełem zegarmistrza Longina Wittiga i jest najstarszą ruchomą szopką w Polsce.

Drugiego dnia zobaczyliśmy Kaplicę Czaszek w Kudowie. Przejęci przemijalnością oraz sprawami ostatecznymi ruszyliśmy w dalszą drogę. Dotarliśmy do czeskiego miasta Kutna Hora – zwanego także czeskimi Atenami. Kutna Hora to miasto związane z wydobywaniem srebra oraz z przepięknym starym miastem, katedrą św. Barbary, mostem zbudowanym na wzór mostu Karola w Pradze. Szkoda tylko, że w katedrze nie urzęduje biskup i odprawiana jest tylko jedna Msza święta, i to wyłącznie w niedzielę.

Również w Kutnej Horze mogliśmy zobaczyć Kaplicę Czaszek w dzielnicy Sedlec. Kaplica robi ogromne wrażenie, gdyż jest większa niż ta w Polsce. Ponadto w kaplicy jest dużo ozdób zrobionych z ludzkich szczątków, np. żyrandol, herb, świeczniki. Nie wszystkim z nas taki sposób prezentacji ludzkich szczątków przypadł do gustu.

Trzeci dzień upłynął nam już w Niemczech w Sanktuarium Matki Bożej Królowej Bawarii w Altötting. Mogliśmy poczuć opiekę oraz wielki dar bycia blisko Czarnej Madonny. Atmosfera skupienia oraz modlitwy udzieliła się naszej grupie i tym pokrzepieni ruszyliśmy w kierunku słonecznej Italii.

Niestety ziemia włoska powitała nas obfitym deszczem i w związku z tym udaliśmy się do hotelu. Rankiem następnego dnia wyszło słońce i mogliśmy dalej kontynuować wyprawę. A dzień ten był bardzo obfity w atrakcje. Z rana nawiedziliśmy niesamowicie położone w sercu skał góry Baldo Sanktuarium Madonna della Corona. Warto zaznaczyć, że dwie ściany kościoła składają się z górskiej skały. Do tego sanktuarium przybył w 1988r. papież Jan Paweł II i modlił się przed wizerunkiem Matki Bożej Bolesnej – della Corona. Widoki po drodze do sanktuarium były przepiękne, wprost niezapomniane.

W dalszej drodze mogliśmy podziwiać piękno ziemi włoskiej okolic Jeziora Garda, po którym odbyliśmy rejs dwoma większymi motorówkami. Mogliśmy cieszyć się pięknymi widokami – z jednej strony ośnieżonych Alp, z drugiej zaś strony malowniczego i charakteryzującego się ciepłym klimatem włoskiego miasteczka Sirmione. Wszyscy z nas byli zachwyceni i mówili, że jeszcze tutaj wrócą. Ale tego dnia czekała nas jeszcze jedna atrakcja – zwiedzanie stolicy Lombardii – Madiolanu. W programie mieliśmy zwiedzenie monumentalnej katedry Narodzenia Najświętszej Maryi Panny, Pasaż Victora Emanuela oraz budynku operowego La Scala.

Przygoda w Mediolanie rozpoczęła się od zwiedzania Castello Sforzesco. Tam miejscowa przewodniczka wspaniale opowiedziała nam o siedzibie rodu Sforzów, przywołała historie związane z zamkiem jak i z rodem Sforzów. Następnie przeszliśmy do katedry Narodzenia Maryi Panny, która jest jedną z największych budowli w Europie. Gotycka, marmurowa katedra z przepięknymi witrażami oraz mnóstwem rzeźb i ozdób zrobiła na wszystkich uczestnikach naszej pielgrzymki ogromne wrażenie. Warto dodać, że w katedrze znajduje się grób św. Karola Boromeusza (niestety tego dnia wejście do grobowca było zamknięte). Ale najważniejsza relikwia to umieszczony wysoko w chórze katedry - gwóźdź z krzyża Pana Jezusa.

Po tak intensywnych przeżyciach nie była nam straszna ulewa jaka towarzyszyła nam w drodze do autokaru.

Kolejny dzień upłynął nam w słonecznym Turynie. Dzień rozpoczęliśmy od Mszy św. w Kaplicy Pinardiego, gdzie „wszystko się zaczęło”. Na Valdocco zwiedziliśmy wystawę, pokoiki ks. Bosko oraz wiele eksponatów związanych z życiem ks. Bosko. Byliśmy także w Bazylice Maryi Wspomożycielki Wiernych, gdzie mogliśmy przez chwilę pomodlić się przy relikwiach św. Jana Bosko.

Oczywiście w Turynie mieliśmy także okazję przebywać w katedrze, gdzie przechowywany jest Całun Turyński, czyli prześcieradło pogrzebowe, którym Pan Jezus został owinięty po zdjęciu z krzyża.

Nie zabrakło też czasu na włoską pizzę i lody. Tak pokrzepieni mogliśmy zobaczyć kolejne miejsce związane z życiem ks. Bosko, czyli Colle Don Bosco. Zwiedzanie miejsc związanych z narodzinami i życiem św. Jana Bosco dało nam możliwość odkrywania na nowo niezwykłej osobowości Jana Bosko. Ciężko nam było rozstać się z tymi niezwykłymi miejscami, ale następnego dnia czekały na nas do odkrycia niepowtarzalne widoki.

Kolejny dzień to pobyt w Weronie przy domu Romea, a następnie Julii, gdzie mogliśmy zrobić sobie pamiątkowe zdjęcia. Po południu już byliśmy u św. Antoniego w Padwie, gdzie mieliśmy Mszę świętą. Po zwiedzeniu Bazyliki, obejrzeniu urokliwych dziedzińców, udaliśmy się malowniczymi uliczkami do najstarszego w Europie uniwersytetu. Tu studiowali m.in. Mikołaj Kopernik, Andrzej Naruszewicz, czy Jan Zamoyski. Przyjemnie było popatrzeć na herby znakomitych ludzi z całej Europy zdobywających tutaj wiedzę.

Ostatni dzień pielgrzymki minął nam w przepięknej Wenecji. Chyba nikomu nie trzeba przedstawiać zabytków tego miasta. Ale tu czekała nas dodatkowa atrakcja mianowicie rejs statkiem na wyspę Murano i Burano. Myślę, że wykonane przez nas zdjęcia najlepiej przedstawiają niezapomniane widoki.

Po takiej wyprawie wróciliśmy do autokaru i czekała nas już długa droga do Polski. Pełni wrażeń i niezapomnianych przeżyć po całonocnej podróży dotarliśmy do Lublina. Na chwilę obecną pozostały nam niezapomniane wspomnienia, prowadzone pomiędzy sobą rozmowy, wykonane zdjęcia oraz zakupione pamiątki. Kto wie, może przyjdzie jeszcze taka chwila, aby do słonecznych Włoch wybrać się raz jeszcze? Wszystkim uczestnikom pielgrzymki dziękujemy za wspólnie spędzone chwile!

Ewa Makarczuk, Lublin

RELACJA

20 maja 2017 r. w naszej Parafii pod wezwaniem Matki Bożej Wspomożenia Wiernych na Kalinowszczyźnie odbyła się uroczystość udzielenia sakramentu bierzmowania tegorocznym uczniom trzecich klas gimnazjum. Do sakramentu przystąpiło 32 młodych ludzi pragnących umocnić i pogłębić wiarę poprzez działanie Ducha Świętego.

Dnia 3 lutego 2017 do Domu Ojca odszedł ks. Marian Niedziela SDB w wieku 71, 41 roku ślubów zakonnych, 38 roku kapłaństwa. Msza św. pogrzebowa odbędzie się we wtorek 7 lutego 2017 roku o godz. 1100 w Przemyślu w kościele parafialnym pw. św. Józefa (ul. św. Jana Nepomucena 3).

PARAFIA

Parafia Rzymskokatolicka
Matki Bożej Wspomożenia Wiernych

ul. Kalinowszczyzna 3, 20-129 Lublin

+48 81 747 50 91

+48 722 168 200

NIP 946-18-25-370

REGON 040031647

BGŻ BNP Paribas
68 1600 1332 1847 8495 1000 0001

DOM ZAKONNY

Towarzystwo Salezjańskie
Dom Zakonny

ul. Kalinowszczyzna 3, 20-129 Lublin

+48 81 444 42 00

+48 722 168 200

NIP 946-18-29-511

REGON 040019770

BGŻ BNP Paribas
64 1600 1332 1847 8490 6000 0001

SZYBKI KONTAKT

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

+48 81 747 50 91

+48 722 168 200

http://salezjanie.lublin.pl